Lato 2007

    Jak spędziliśmy wakacje? Bardzo wesoło i różnorodnie. Rozpoczęły się one piknikiem zorganizowanym przez Fundację "Stworzyć nadzieję ubogim", na którym nasi wychowankowie aktywnie uczestniczyli w zabawach i konkursach zdobywając wymarzone nagrody. Później dzieci starsze wyjechały na kolonie do Myczkowiec i Zakopanego. Przyjechały stamtąd bardzo zadowolone przywożąc nie tylko zdjęcia, ale także piękne wspomnienia i nowe przyjaźnie. Przy pożegnaniu popłynęło mnóstwo łez. Kiedy było upalnie i słonecznie maluszki kąpały się w basenach ogrodowych, a starsi pływali, pluskali się i zjeżdżali do wody na kąpielisku miejskim. Był to także czas wycieczek i spacerów. Pojechaliśmy pociągiem do Łańcuta, gdzie spacerowaliśmy po parku i uczestniczyliśmy w pikniku pod fontannami. Byliśmy w Słocinie na wycieczce rowerowej, w czasie której jeździliśmy także konno. Zwiedziliśmy również mini - zoo. Maluszki, które nie brały udziału w naszej czerwcowej wycieczce do Chorzowa, po raz pierwszy w życiu zobaczyły egzotyczne zwierzęta: lamę, węże, jaszczurki i inne. W czasie innych wypraw na Lisią Górę, nad Wisłok i do okolicznych miejscowości dzieci zbierały zioła, kwiaty, muszelki, a raz bawiąc się w archeologów wykopały stare piękne kafle piecowe. Spacery po naszym mieście połączone były z poznawaniem historii, zabytków oraz z…..konsumpcją pysznych lodów!
    W naszym pięknym ogrodzie organizowaliśmy zabawy w piaskownicy, na boisku, rozegraliśmy mecz piłki nożnej, rowerowy tor przeszkód, rzut do celu, grę w kręgle, jeździliśmy na rolkach i deskorolkach. Kiedy pogoda nie dopisywała wychodziliśmy do kina na nowości filmowe, takie jak " Harry Potter i Zakon Feniksa", "Transformers" i spotkania z bajką. Byliśmy także w prawdziwej kręgielni, gdzie rozegraliśmy wspaniały turniej, który nieoczekiwanie wygrała najdrobniejsza uczestniczka. Na terenie placówki uczyliśmy się przyrządzać różne smakołyki, smażyć frytki i grillować. W pracowni komputerowej oprócz gier, pod bacznym okiem wychowawcy, uczyliśmy się bezpiecznie korzystać z Internetu. Na co dzień towarzyszyły nam gry świetlicowe, puzzle i bilard. Bawiliśmy się na dyskotekach połączonych z nauką tańca - wskazówek udzielał nam najstarszy mieszkaniec naszego domu, wspaniały i doświadczony tancerz.
    Podczas wakacji nie zapominaliśmy o naszych obowiązkach. Pomagaliśmy w pracach porządkowych na terenie placówki i w ogrodzie oraz w przygotowaniach do nowego roku szkolnego. Ale trwały jeszcze wakacje, więc odpoczywaliśmy i bawiliśmy się radośnie.