25.08.2009. Tego dnia, o poranku wspominając poprzedni wyjazd, wsiedliśmy do wehikułu wujka Staszka, który zawiózł nas, drugi już raz, w pogodne i pachnące jesienią Bieszczady. Trzydniowy pobyt upływał nam na wyprawach po rozświetlonych słońcem górach i kąpieli w chłodnej i orzeźwiającej rzece „Wetlinka”. Drugiego dnia mimo odcisków na stopach zaliczyliśmy szczyt „Smerka” oraz całą Połoninę Wetlińską, po drodze spotykając się oko w oko z Żubrem. W czwartek kapaliśmy się w zatoczkach „Sinych Wirów”. Pobyt zakończyliśmy długim spacerem do wsi Przysłup. Spokój i majestatyczność naszych Bieszczad, uśmiech i pyszne jedzenie właścicieli schroniska „Jaworzec” pozwoliły nam podsumować tegoroczne wakacje, które jeszcze długo będziemy wspominać podczas chłodnych zimowych wieczorów
    Dzięki życzliwości i zaradności naszej Pani Dyrektor mogliśmy w tym roku zacząć i zakończyć wakacje wędrując po górach, odpoczywać i nabierać sił na nowy rok szkolny.