Po odebraniu świadectw, oczywiście promujących do następnej klasy, postanowiliśmy jak najszybciej poczuć wakacje i już wieczorem byliśmy w Bieszczadach. Schronisko na Jaworzcu przywitało nas piękną, bezwietrzną pogodą. Jeśli piękna letnia pogoda to oczywiście namioty. Rozłożyliśmy namioty, wieczorem rozpaliliśmy ognisko. Rano okazało się, że pogoda jednak postanowiła nam zrobić mokrego psikusa. Ale że wśród nas nie było mięczaków, więc wyruszyliśmy na upragnioną wyprawę. Bieszczady odwdzięczyły się pięknymi widokami i niesamowitym powietrzem. Niestety, potem było równie pięknie, lecz coraz bardziej mokro. W niedzielę rano namioty nie wytrzymały i to był znak, że wyprawę na „Smerek” należy przełożyć na inne, bardziej słoneczne okoliczności przyrody. Oczywiście nie odebrało nam to humoru, już planujemy następną wycieczkę w góry. Po prostu: DREAM TEAM EXTREME.
    Serdeczne podziękowania kierujemy do Pani Dyrektor, która entuzjastycznie pomogła nam w organizacji wyjazdu i do wujka Staszka, który nie zważając na pogodę i niedzielny czas wywiózł nas dzielnie z deszczowych Bieszczad.