DZIEŃ DZIECKA 2011


    Dzień Dziecka w naszym Domu był jak co roku bardzo wesoły. Do południa byliśmy w szkole, ale potem wiele się działo! My - dzieci – wraz z grupą opiekunów przygotowaliśmy bajkę – nie bajkę. Używaliśmy w niej wielu trudnych słów, np. atrybut. Nasza koleżanka Iza ułożyła nawet wiersz o przygotowaniach i próbach do przedstawienia. Jest pod tym względem bardzo uzdolniona. Rymy same wpadają jej do głowy. I taki był nasz wkład w ten dzień…
    Pozostałe punkty programu przygotowały ciocie i wujkowie pracujący w naszym Domu. Były piękne życzenia, za które wszystkim dziękujemy. A potem rozpoczęły się konkursy i zabawy z nagrodami. Było bardzo zabawnie, kiedy nasi wychowawcy wraz z nami ścigali się w workach czy przeciągali linę. Raz wygrywali chłopcy, raz dziewczyny, a czasem wychowawcy. Rekord w skakaniu na skakance pobiła Marta, która skoczyła 177 razy! Ciocia Edyta także wypadła fantastycznie. Skoczyła „tylko” 40 razy mniej. Rzucaliśmy do kosza, biegaliśmy z piłeczką na łyżce i pokonywaliśmy różne tory przeszkód. Wszyscy mogli się wykazać zdolnościami w konkursie plastycznym czy karaoke. Maluszki rzucały piłkami do celu i pokonywały różne przeszkody… Z zapałem chodziły po schodach, zjeżdżały ze zjeżdżalni i bawiły się nowymi zabawkami. Potem na wszystkich zmęczonych uczestników zabaw czekały smakowicie zastawione stoły. Jedliśmy pyszne ciasta i ciasteczka, owoce i lody oraz nasz przysmak – karkówkę i kiełbaskę z grilla.
    To był bardzo udany dzień. Dziękujemy wszystkim za życzenia , słodycze i zabawki. Ale nasz Dzień Dziecka jeszcze się nie skończył. Przed nami jeszcze wycieczki! O tym napiszemy po powrocie…